Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

V GC 121/21 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Częstochowie z 2022-08-16

Sygn. akt V GC 121/21

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 16 sierpnia 2022 roku

Sąd Okręgowy w Częstochowie Wydział V Gospodarczy w składzie następującym:

Przewodniczący: Sędzia delegowany Paweł Betlejewski

Protokolant: sekretarz sądowy Ewelina Lamik

po rozpoznaniu w dniu 16 sierpnia 2022 roku w Częstochowie na rozprawie

sprawy z powództwa (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S.

przeciwko M. W. i T. W.

o zapłatę

1.  zasądza solidarnie od pozwanych M. W. i T. W. na rzecz powódki (...) SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ w S. kwotę 171.029,60 zł (sto siedemdziesiąt jeden tysięcy dwadzieścia dziewięć groszy i sześćdziesiąt groszy) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 7 czerwca 2021r. do dnia zapłaty;

2.  zasądza od pozwanego M. W. na rzecz powódki (...) SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ w S. odsetki ustawowe za opóźnienie, liczone od kwoty 171.029,60 zł (sto siedemdziesiąt jeden tysięcy dwadzieścia dziewięć groszy i sześćdziesiąt groszy), za okres od 5 maja 2021r. do 6 czerwca 2021r.;

3.  oddala powództwo przeciwko pozwanemu T. W. w pozostałym zakresie;

4.  zasądza solidarnie od pozwanych na rzecz powódki kwotę 8.582,00 zł (osiem tysięcy pięćset osiemdziesiąt dwa złote) tytułem zwrotu kosztów procesu.

Sygn. akt V GC 121/21

UZASADNIENIE

Pozwem z dnia 7 czerwca 2021r. powódka (...) SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ w S. – reprezentowana przez pełnomocnika r.pr. P. K. (k.7) – domagała się zasądzenia solidarnie od pozwanych M. W. i T. W. kwoty 171.029,60 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie oraz kosztami procesu.

W uzasadnieniu powódka wskazała, że dysponuje wierzytelnością względem (...) Sp. z o.o. w C., stwierdzonej tytułem wykonawczym w postaci wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie V Wydział Gospodarczy z dnia 18 grudnia 2019r. (sygn. akt V GC 238/18). Egzekucja tej wierzytelności nie ma szans powodzenia, albowiem dłużnik pozostaje niewypłacalny. Wyrazem tego jest wydane w dniu 22 maja 2020r. przez Sąd Rejonowy w Częstochowie postanowienie o umorzeniu postępowania upadłościowego w związku ze stwierdzeniem, że majątek dłużnika nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania upadłościowego.

W związku z powyższym powódka zażądała zapłaty w/w wierzytelności od pozwanych, którzy pełnili funkcję członków zarządu w/w spółki.

Na dochodzoną kwotę 171.029,60 zł składały się: należność główna w kwocie 127.625.29 zł, skapitalizowane odsetek ustawowe za opóźnienie za okres od dnia 31 marca 2018r. do 19 kwietnie 2021r., koszty postępowań sądowych 11.799,00 zł oraz 4.050,00 zł, jak również koszty postępowań klauzulowych 240,00 zł.

Nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym, wydanym w dniu 30 czerwca 2021r., Sąd Okręgowy w Częstochowie nakazał pozwanym zapłatę solidarnie w/w kwoty, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie oraz kosztami procesu (k.34).

Pozwani M. W. i T. W. – obaj reprezentowani przez pełnomocnika r.pr. E. K. – wnieśli sprzeciwy, zaskarżając w/w nakaz zapłaty w całości i domagając się oddalenia powództwa w całości oraz zasądzenia od powódki zwrotu kosztów procesu.

Pozwani nie kwestionując istnienia i wysokości spornej wierzytelności zarzucili w pierwszym rzędzie brak podstaw do przypisania im odpowiedzialności na podstawie art. 299. k.s.h., albowiem dopełnili obowiązku złożenia we właściwym terminie wniosku o ogłoszenie upadłości.

Po wtóre pozwani zarzucili, że ewentualny brak zgłoszenia przez pozwanych wniosku o ogłoszenie upadłości w terminie pozostawał bez wpływu na powstanie szkody po stronie powódki.

Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 18 grudnia 2019r. Sąd Okręgowy w Olsztynie V Wydział Gospodarczy (sygn. akt V GC 238/18) zasądził na rzecz powódki od (...) Sp. z o.o. w C. kwotę 127.625,29 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 31 marca 2018r. do dnia zapłaty oraz kwotą 11.799,00 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.

Wyrokiem z dnia 28 stycznia 2021r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku I Wydział Cywilny (sygn. akt I AGa 51/20) oddalił apelację pozwanych od w/w wyroku Sądu Okręgowego oraz zasądził na rzecz powódki kwotę 4.050,00 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

W dniu 8 lutego 2021r. wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie sygn. akt V GC 238/18 z dnia 18 grudnia 2019r. został zaopatrzony w klauzulę wykonalności.

W dniu 4 marca 2021r. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku sygn. akt I AGa 51/20 z dnia 28 stycznia 2021r. został zaopatrzony w klauzulę wykonalności.

Dowód: odpis wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie k.19, odpis wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku k.20.

(...) Sp. z o.o. w C. wbrew wezwaniu nie dokonała zapłaty w/w należności.

Okoliczność bezsporna – jako niezaprzeczona przez pozwanych.

Postanowieniem z dnia 22 maja 2020r. Sąd Rejonowy w Częstochowie w sprawie sygn. akt VIII GU 302/19 umorzył postępowanie upadłościowe prowadzone wobec (...) Sp. z o.o. w C. stwierdzając, że majątek dłużnika nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania upadłościowego.

Dowód: odpis postanowienia Sądu Rejonowego k.55-57, ogłoszenie w MsiG k.24.

T. W. pełnił funkcję członka zarządu (...) Sp. z o.o. w C. od dnia 17 kwietnia 2014r. do 23 października 2020r.

M. W. pełnił funkcję członka zarządu (...) Sp. z o.o. w C. od dnia 17 kwietnia 2014r. do 24 września 2020r.

Dowód: odpis (...) Sp. z o.o. w C. k.21-23.

Pismami z dnia 19 kwietnia 2021r. powódka wezwała M. W. i T. W. do zapłaty należności wynikających z wyroku Sąd Okręgowego w Olsztynie z dnia 28 stycznia 2021r. (sygn. akt I GC 238/18). Pismo skierowane do pozwanego T. W. wróciło do powódki jako niedoręczone. Po wniesieniu pozwu okazało się, że zostało skierowane na nieaktualny adres pozwanego.

Dowód: wezwanie do zapłaty k.25-27, 29-31.

M. W. w odpowiedzi na wezwanie do zapłaty wskazał, że nie ponosi odpowiedzialności za zobowiązania (...) Sp. z o.o. w C., albowiem będąc członkiem zarządu w/w spółki w 2019r. zgłosił wniosek o wszczęcie postępowania upadłościowego.

Dowód: pismo M. W. z dnia 30.04.2021r. k.28.

(...) Sp. z o.o. w C. praktycznie od początku istnienia pozostawała niewypłacalna w ujęciu płynnościowym. Spółka nigdy nie posiadała zdolności terminowego regulowania zobowiązań. Stan taki miał charakter trwały. Z danych wskazujących na rotację zobowiązań wynika, że spółka w latach 2014-2016 zalegała z płatnościami około miesiąca czasu, przy czym na koniec 2016r. wynosił 2 miesiące. W roku 2017 sięgnął 3 miesięcy – na 31 grudnia 2017r. wynosząc 92 dni. W tym też czasie zaistniały przesłanki do zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości w ujęciu płynnościowym. Taki stan utrzymywał się przez cały 2018r. kiedy to na 31 grudnia 2018r. wynosił 96 dni. W roku 2019 natomiast sięgnął pięciu miesięcy.

Na chwilę zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości przez pozwanych – 10 grudnia 2019r. – spółka miała liczne zobowiązania wymagalne od ponad roku czasu.

Obok tego biegły wskazał, że rzeczywista ocena aktywów spółki wymagała korekty w zakresie wskazywanych zapasów na 100% i wierzytelności na 50%. To natomiast prowadziło do wniosku, że w ujęciu kapitałowym – tj. korelacji aktywów do pasywów spółki – ta pozostawała niewypłacalna od samego początku, albowiem jej dług w każdym roku działalności przekraczała realną wysokość aktywów.

W szczególności biegły wskazał, że na koniec 2019r. spółka deklarowała zapasy – stanowiące 78% jej aktywów – w postaci zapasów tj. materiałów budowlanych, mających przedstawiać wartość 1.767.235,55 zł. W oświadczeniu złożonym nadzorcy sądowemu w postępowaniu upadłościowym w dniu 26 lutego 2020r. wskazała natomiast, że już ich nie posiada ponieważ zostały wbudowane w inwestycje zgodnie ze realizowanymi umowami. Z załączonych zestawień wynikało jednak, że wykorzystano materiały o wartości łącznej 601.136,05 zł, nie wyjaśniając co stało się z pozostałą częścią o wartości 1.166.099,50 zł.

Analogicznie we wniosku o ogłoszenie upadłości spółka wskazała kwoty przysługujących jej wierzytelności 706.230,47 zł, czego aż 441.217,31 zł przypadało na wierzytelności sporne. W bilansie natomiast wskazano, że wartość zobowiązań wynosi 530.044,73 zł, choć rzeczywista ich wartość nie była wyższa niż 265.013,16 zł.

Mając powyższe na uwadze wniosek o ogłoszenie upadłości powinien zostać zgłoszony w już w drugim roku działalności. Jednocześnie przypuszczać należy, że do ogłoszenia upadłości i tak by nie doszło z uwagi na brak środków pozwalających na pokrycie kosztów postępowania upadłościowego.

W wypadku gdyby zatem doszło do złożenia w odpowiednim czasie wniosku o ogłoszenie upadłości (po drugim roku prowadzenia działalności wg ujęcia kapitałowego, lub na koniec 2017r. wg ujęcia płynnościowego) zobowiązania spółki wobec powódki mogłyby w ogóle nie powstać.

Dowód: opinia biegłego z zakresu rachunkowości P. B. k.96-114.

Sąd Okręgowy dał wiarę dowodowi z opinii biegłego stwierdzając, że zawiera precyzyjne odpowiedzi na zadane pytania, zaś wnioski wysnute w konkluzji opinii są stanowcze i jednoznaczne. Biegły nie miał wątpliwości co do okresu, kiedy wystąpiły przesłanki do ogłoszenia upadłości i je wskazał. Wyjaśnił przy tym na czym oparł swoje twierdzenia, jaką metodę badawczą zastosował oraz uzasadnił przyczyny, dla których nie przyjął innych okresów wystąpienia przesłanek zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości.

Pozwani nie przedstawili przekonującej argumentacji, która by podważała wnioski opinii. Po pierwsze pozwani zarzucili, że biegły nie określił konkretnej daty, w której członkowie zarządu powinni wystąpić z wnioskiem o ogłoszenie upadłości, ponieważ przesłanki prowadzące ku temu istniały od samego początku istnienia. W opozycji do tego wskazać należy, że biegły określił datę wystąpienia obydwu alternatywnych przesłanek do wystąpienia z wnioskiem o ogłoszenie upadłości.

Po drugie pozwaniu zarzucili, że nie zostało ustalone czy i w jakim zakresie sporna wierzytelność zostałaby zaspokojona. W odniesieniu do tego wskazać należy, że pozwani zawierając w imieniu spółki sporne zobowiązanie dokonali tego już po tym, jak zaistniały podstawy do ogłoszenia upadłości spółki. Tym samym nie mogli już ograniczyć swojej odpowiedzialności w powołaniu na zarzut, że nawet w wypadku dochowania powyższego obowiązku w terminie powódka nie zostałaby zaspokojona wcale lub tylko w części. Jednocześnie okoliczność ta z uwagi na fakt zawarcia zobowiązania już po powstaniu przesłanek do wystąpienia z wnioskiem o ogłoszenie upadłości nie miała w sprawie znaczenia.

Po trzecie biegły wbrew zarzutom strony pozwanej dokonał wyceny aktywów spółki. W nawiązaniu do tego bez znaczenia pozostawała okoliczność, jaka była sytuacja przedsiębiorstw branży budowlanej w latach 2014-2017. Kluczowym pozostaje wniosek czy istniały przesłanki do wystąpienia z wnioskiem o ogłoszenie upadłości tego konkretnego podmiotu. Pozwani powinni mieć świadomość ryzyka przyjęcia odpowiedzialności z art. 299. k.s.h. i kalkulować go na wypadek braku powodzenia ich zamierzeń w wypadku kontynuacji działalności pomimo wystąpienia przesłanek do ogłoszenia upadłości.

Po czwarte trudno uznać za zasadny zarzut, że biegły nie odniósł się do kontraktów zawartych przez spółkę i wynikających z nich terminów płatności. Przede wszystkim wskazać należy, że w ujęciu kapitałowym wartość aktywów spółki – w tym w/w wierzytelności – nigdy nie przekroczyła wielkości pasywów. Tym samym bez względu na terminy płatności, spółka nie posiadała zdolności spłaty swoich zobowiązań na podstawie osiąganych dochodów. W ten sposób rola umówionych terminów płatności traciła na znaczeniu. Ponadto mając na uwadze powyższe ustawodawca stwierdził, że o trwałym wystąpieniu przesłanki do ogłoszenia upadłości można mówić, gdy stan polegający na przeroście pasywów nad aktywami spółki trwa co najmniej 24 miesiące. Bywają bowiem przedsiębiorstwa – min. właśnie firmy budowlane – które w dłuższym czasie konsumują zyski swojej działalności. Z tego też względu nie sposób twierdzić, że nie uwzględniono terminów płatności stosowanych przez spółkę zarządzaną przez pozwanych.

Trudno zgodzić się również z tym argumentem, że rokrocznie spółka realizowała kilkadziesiąt umówi o znacznych wartościach. Ponownie odwołać należy się do tego, że pomimo tego nigdy nie zdołała zbilansować pasywów. W tych warunkach przeciąganie terminów płatności przez generalnych wykonawców stanowiło jedynie dodatkowy asumpt do zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości, albowiem rodziło to szansę zaspokojenia wierzycieli, tymczasem pozyskane tak środki zostały przeznaczone na realizację późniejszych kontraktów, kosztem kredytowania takiej działalności przez niezaspokojonych wierzycieli dysponujących wymagalnymi zobowiązaniami wobec spółki.

Niezasadny był również zarzut, jakoby biegły niezasadnie dokonał korekty wartości aktywów w postaci wierzytelności wskazując na to, że część z nich miała sporny charakter. Z przyczyn oczywistych wartość tego rodzaju wierzytelności pozostawała wątpliwa, a pozwani jako członkowie zarządu nie wykazali, aby dokonali ich inwentaryzacji, przykładowo występując do dłużników o potwierdzenie salda. Wielkości te pozostawały zatem niepewne, co uzasadniało aktualizację dokonanej wyceny aktywów. Jednocześnie pozwani nie przedstawili argumentów, które miałby świadczyć o braku zasadności odmowy uwzględnienia wartości, których realizacja i przede wszystkim wysokość była kwestionowana.

Sąd dał wiarę i przyjął za podstawę wyroku dowody z załączonych do akt dokumentów, które nie były przez strony kwestionowane.

Sąd pominął wnioski dowodowe o przesłuchanie stron oraz o sporządzenie opinii uzupełniającej biegłego z zakresu rachunkowości. Dowody te zmierzały do przewlekłości postępowania z uwagi na to, że przeprowadzone postępowanie pozostawało dostateczne do rozstrzygnięcia sporu. Orzeczono na podstawie art. 235[2]. § 1. k.p.c.

Sąd Okręgowy zważył jak następuje:

Sąd uznał powództwo za zasadne. Podstawę prawną żądania stanowi art. 299. § 1. k.s.h., który przewiduje (solidarną) odpowiedzialność członków zarządu spółki, jeżeli egzekucja przeciwko spółce z ograniczoną odpowiedzialnością okazała się bezskuteczna.

Przesłankami odpowiedzialności z art. 299. § 1. k.s.h. jest istnienie zobowiązania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w czasie, kiedy dana osoba była członkiem zarządu spółki oraz bezskuteczność egzekucji tego zobowiązania przeciwko spółce, czy to w czasie pozostawania przez tą osobę członkiem zarządu, czy to już po odwołaniu z zarządu.

W ustalonym stanie faktycznym zobowiązania spółki wobec powódki powstały w początku 2018 r. (zamówienie z dnia 24 stycznia 2018r., data wymagalności 30 marca 2018r.), a więc w czasie, kiedy obaj pozwani byli członkami jej zarządu. Swój mandat pozwani sprawowali obaj od 17 kwietnia 2014r. T. W. został odwołany z tej funkcji 23 października 2020r., a M. W. 24 września 2020r.

Wspomniane zobowiązania zostały stwierdzone prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Olsztynie z dnia 18 grudnia 2019r. (sygn. akt V GC 238/18), utrzymanym w mocy wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 28 stycznia 2021r. (sygn. akt I AGa 51/20).

Niesporna pozostaje okoliczność, że egzekucja tytułu wykonawczego przeciwko spółce okazałaby się bezskuteczna, skoro spółka zgłosiła wniosek o ogłoszenie upadłości w grudniu 2019r., który oddalono z uwagi na brak środków na przeprowadzenie postępowania upadłościowego w maju 2020r. Pozwani przy tym nie zaprzeczyli tej okoliczności.

W sprzeciwie pozwani podnieśli, że w świetle art. 299. § 2. k.s.h. członek zarządu może uwolnić się od odpowiedzialności za zobowiązania spółki w razie wykazania, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o upadłość lub wszczęto postępowanie układowe, że niezgłoszenie wniosku o upadłość lub niewszczęcie postępowania układowego nastąpiło nie z jego winy, bądź pomimo niezgłoszenia wniosku o upadłość lub niewszczęcia postępowania układowego wierzyciel nie poniósł szkody. Ciężar dowodu powyższych okoliczności spoczywa na członku zarządu.

Sąd Okręgowy uznał zarzuty pozwanych za niezasadne.

Sporna wierzytelność stała się wymagalna w dniu 30 marca 2018r. Załączone do pozwu dokumenty wskazują, że zamówienie skutkującej zawarciem zobowiązania złożone zostały w dniu 24 stycznia 2018r.

W oparciu o przepis art. 11. prawa upadłościowego i naprawczego przyjąć należy, że przesłankę do wystąpienia z wnioskiem o ogłoszenie upadłości stanowi po pierwsze niewypłacalność spółki (tj. gdy nie jest ona w stanie regulować swoich zobowiązań, co oznacza, że zalega z zapłatą wymagalnych zobowiązań co najmniej 3 miesiące). Po drugie stan, gdy pasywa spółki trwale przekraczają jej aktywa (gdy stan taki utrzymuje się przez 24 miesiące).

Wedle tych kryteriów przyjąć należy, że:

-

wniosek o ogłoszenie upadłości z dnia 10 grudnia 2019r. został złożony przez pozwanych o dwa lata za późno;

-

na koniec 2017r. spółka zarządzana przez pozwanych zalegała z płatnościami o 92 dni, co uzasadniało wystąpienie z wnioskiem o ogłoszenie upadłości według przesłanki niewypłacalności,

-

spółka zarządzana przez pozwanych nigdy nie osiągnęła stanu równowagi między wysokością aktywów i pasywów, dlatego też przesłanka kapitałowa uzasadniająca wystąpienie z wnioskiem o ogłoszenie upadłości istniała przez cały okres sprawowania przez pozwanych mandatu, a przy tym wniosek taki powinien zostać złożony już w 2016r. (drugi rok działalności spółki).

Odnosząc powyższe do kwestii zawinienia pozwanych podkreślić należy, że co do zasady członkom zarządu powinien być na bieżąco znany stan finansowy spółki i możliwość zaspokojenia długów. Zarazem pozwani nie zajęli merytorycznego stanowiska w kwestii opóźnienia w dopełnieniu obowiązku zgłoszenia wniosku o upadłość w terminie. Ich stanowisko ograniczało się do stwierdzenia, że powództwo jest niezasadne, albowiem powódka nie otrzymałaby zaspokojenia nawet w sytuacji, gdyby wniosek o ogłoszenie upadłości został zgłoszony w terminie, a tym samym ich odpowiedzialność wyłącza fakt braku szkody powódki.

W ten sposób uznać należało, że okoliczność zawinienia pozwanych pozostawała objęta domniemaniem z przyznania faktów w związku z brakiem ich zaprzeczenia.

Kwestionując opinię biegłego strona pozwana nie zgłosiła jakichkolwiek wniosków dowodowych, mających na celu uzasadnienie bierności w obliczu zaistnienia przesłanek upadłości. Tymczasem w sytuacji zagrożenia wypłacalności spółki członkowie zarządu mają obowiązek, albo zgłosić wniosek o ogłoszenie upadłości, albo podjąć działania zmierzające do dokapitalizowania spółki lub restrukturyzacji zadłużenia, licząc się z ryzykiem przyjęcia na siebie odpowiedzialności z art. 299. k.s.h. Z pewnością nie mieści się w ramach wzorca nakazanej staranności praktyka, która wiąże się z odsuwaniem wymagalnych płatności, w nadziei pokrycia strat dochodami z kolejnych transakcji.

Skoro stan finansowy spółki powinien być znany członkom zarządu na bieżąco, to nie mogą oni powoływać się jego nieznajomość, jako przyczynę niezgłoszenia wniosku o upadłość, poza sytuacjami nadzwyczajnymi. Kodeks spółek handlowych wprowadza miernik podwyższonej staranności w odniesieniu do osób wchodzących w skład zarządu spółki kapitałowej – patrz art. 293. § 2. k.s.h. Obejmuje to w szczególności znajomość procesów organizacyjnych, finansowych, ale także kierowanie zasobami ludzkimi oraz obowiązek znajomości przepisów prawa i następstw wynikających z ich naruszenia.

Zatem analizując sytuację finansową zarządzanej spółki pozwani powinni mieć wiedzę o podstawach zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości przez cały okres sprawowania swojego mandatu. Przez cały ten okres występował ujemny kapitał własny. Zarazem jeszcze przed zawarciem spornego zobowiązania – w dniu 24 stycznia 2018r. – tj. już w końcu 2017r. spółka zarządzana przez pozwanych pozostawała w opóźnieniu z regulowaniem zobowiązań o 92 dni, czyli występował stan jej niewypłacalności.

Brak reakcji na wskazany stan finansów spółki stanowił co najmniej rażące niedbalstwo pozwanych, uzasadniające przypisanie im winy.

Kolejno wskazać należy, że skoro przesłanki do zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości wystąpiły zanim jeszcze powódka zawarła z zarządzaną przez pozwanych spółką, ich dalsze zarzuty – o braku związku pomiędzy niezgłoszeniem wniosku o upadłość a szkodą powódki gdyż i tak nie zostałaby zaspokojona w toku upadłości – nie miały znaczenia.

Pozwani twierdzili, że powódka nie poniosła szkody albowiem poniosłaby ją w takim samym rozmiarze, gdyby wystąpili oni z wnioskiem o ogłoszenie upadłości w chwili, gdy tylko wystąpiły do tego przesłanki. Obok tego pozwani domagali się uzupełnienia dowodu z opinii biegłego w celu wykazania w jaki stopniu powódka zostałaby zaspokojona, gdyby zgłosili wniosek o ogłoszenie upadłości w odpowiednim czasie.

Prawidłowa wykładania art. 299. § 2. k.s.h. wyraża się w zwolnieniu od odpowiedzialności członków zarządu za zobowiązania bezskutecznie egzekwowane od spółki w sytuacji, gdyby nie mogły one zostać zaspokojone w wypadku zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości w terminie (lub zostałyby zaspokojone jedynie w części, co skutkowałoby wprost proporcjonalnym ograniczeniem odpowiedzialności członków zarządu) jedynie wtedy, gdy członkowie zarządu nie zgłosili wniosku o upadłość, w sytuacji gdy zachowaniu takiemu nie sposób przypisać winy.

Podstawową okolicznością uwalniającą członka zarządu od odpowiedzialności z art. 299. § 1. k.s.h. jest zatem złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości, przy czym musi ono nastąpić we właściwym czasie. Członek zarządu będzie też - co oczywiste - zwolniony od odpowiedzialności, jeżeli wykaże, że w czasie gdy pełnił tę funkcję w ogóle nie było podstaw do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Tego rodzaju okoliczności w rozpoznawanej sprawie jednak nie istniały i nie było to przez pozwanych podnoszone.

Odnosząc się do twierdzeń pozwanych wskazać należy, że nie podnosili żadnych okoliczności dla wyjaśnienia zaniechania zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości w terminie. W związku z tym nie zaoferowali żadnych dowodów na tą okoliczność. Tymczasem członek zarządu z mocy art. 293. § 2. k.s.h. zobowiązany jest do dochowania podwyższonej staranności uwzględniającej zawodowy charakter jego działalności. Z racji pełnienia tej funkcji każdy członek zarządu ma obowiązek znać stan spółki, czynnie uczestnicząc w zarządzaniu.

Właściwy czas do zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości jest przesłanką obiektywną, ustalaną w oparciu o okoliczności faktyczne każdej sprawy. Dla jego określenia nie ma znaczenia subiektywne przekonanie członków zarządu, którym powinien być znany na bieżąco stan finansowy spółki i możliwość zaspokojenia długów. Jednym z obowiązków członka zarządu jest monitorowanie zadłużenia spółki pozwalające na zgłoszenie w odpowiednim czasie wniosku o upadłość, co z kolei uwalnia go od odpowiedzialności. Przyjąć zatem należy, że niezgłoszenie we właściwym czasie stosownego wniosku jest wynikiem zawinionego zaniechania obowiązków członka zarządu. Jeżeli członek zarządu podejmuje w takiej sytuacji ryzyko i nie zgłasza wniosku o upadłość mimo wystąpienia stosownych ku temu przesłanek ustawowych, np. uznając że uda się opanować sytuację finansową i spłacić zobowiązania, musi czynić to ze świadomością odpowiedzialności z tym związanej i liczyć się z tym, że w przypadku dokonania błędnej oceny sytuacji rodzącej w konsekwencji choćby częściową niemożność zaspokojenia długów przez spółkę, sam będzie musiał ponieść odszkodowawczą odpowiedzialność finansową (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2011 r., II UK 174/10).

Zarazem wskazać należy na ukształtowany w doktrynie i judykaturze pogląd, że wyróżnić wypada sytuację tzw. „nowego” i „starego” wierzyciela. (...) wierzyciel to ten, którego wierzytelność powstała zanim zaistniał stan niewypłacalności, zobowiązujący członka zarządu do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Natomiast wierzyciel „nowy” to taki, którego wierzytelność powstała już w czasie występowania stanu niewypłacalności dłużnika, tj. po upływie okresu, w którym powstał obowiązek zgłoszenia wniosku.

Szkoda tzw. „starego” wierzyciela wyraża się różnicą między kwotą, którą otrzymałby w toku postępowania upadłościowego, gdyby terminowo złożono wniosek o wszczęcie tego postępowania oraz kwotą faktycznie uzyskaną w jego ramach. Zaniedbanie, przez osoby zobowiązane do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, tego obowiązku powoduje narażenie osób trzecich (wierzycieli) na szkodę związaną z tym, że dłużnik nadal prowadzi działalność gospodarczą.

Natomiast w wypadku „nowych” wierzycieli terminowe złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości najprawdopodobniej skutkowałoby brakiem powstania zobowiązania, gdyż nie zawarliby umowy z niewypłacalnym już dłużnikiem. W takiej sytuacji wysokość poniesionej przez tzw. „nowego” wierzyciela szkody to różnica między stanem jego majątku w sytuacji, gdyby wierzytelność w stosunku do niewypłacalnego dłużnika w ogóle nie powstała i stanem majątku, który powstał po stronie wierzyciela w związku z przeprowadzeniem postępowania upadłościowego, o ile oczywiście do niego doszło (zob. A. Olszewski, Zakres odpowiedzialności odszkodowawczej za nieterminowe złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości z uwzględnieniem rozwiązań przyjmowanych na tle prawa niemieckiego, PPH 3/2015, s. 46-47, podobnie K. Oplustil, Obowiązek złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz odpowiedzialność za jego niezłożenie w świetle znowelizowanego prawa upadłościowego, cz. II, PPH 3/2016, s. 17-18).

Pamiętać należy, że zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości spółki (nawet niewypłacalnej) pełni także funkcję informacyjno-ostrzegawczą. Wierzyciele spółki, a także osoby, które miałyby zostać jej wierzycielami w przyszłości, mogą nie mieć wiedzy i świadomości co do rzeczywistego stanu majątkowego spółki, a w konsekwencji podejmować niekorzystne dla siebie decyzje skutkujące dla nich szkodą. Celem normy zawartej w art. 299. k.s.h. jest zatem doprowadzenie do składania wniosku o ogłoszenie upadłości spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, gdy tylko staną się niewypłacalne, a więc jego wykładnia także w aspekcie przesłanek egzoneracyjnych powinna cel ten uwzględniać. Jak wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 1 grudnia 2017 r., III CZP 65/17 zajęcie odmiennego stanowiska prowadziłoby do nieakceptowalnych konsekwencji, wbrew bowiem celowi powyższej regulacji umożliwiałoby utrzymywanie w obrocie niewypłacalnych spółek bez ryzyka poniesienia osobistej odpowiedzialności przez osoby nimi zarządzające. Skoro nie musieliby oni składać wniosku o ogłoszenie upadłości spółki, a zarazem nie ponosiliby odpowiedzialności osobistej za jej długi, bo nawet, gdyby taki wniosek zgłosili, to wierzyciele spółki nie uzyskiwaliby zaspokojenia swoich roszczeń. Taka spółka mogłaby trwać w obrocie i dalej zaciągać długi, których nie byłaby w stanie spłacić. Groziłoby to upadłościami innych przedsiębiorców, będących kontrahentami niewypłacalnej spółki. Oznaczałoby to także a limine wyłączenie należytej ochrony wierzycieli spółek przewidzianej w art. 299 k.s.h.

Sens regulacji art. 299. § 2. k.s.h. sprowadza się zatem do tego, by wniosek o ogłoszenie upadłości zgłoszono wówczas, gdy jest już wiadome, że spółka nie ma możliwości zaspokojenia wszystkich wierzycieli, ale istnieją jeszcze możliwości ochrony prawnej ich interesów. Odpowiedzialność członków zarządu obejmuje więc także zobowiązania powstałe po spełnieniu się przesłanek do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, a nawet po złożeniu takiego wniosku, gdy nastąpiło to już po wyzbyciu się przez spółkę majątku, tak, że zaspokojenie wierzycieli okazało się niemożliwe.

Członek zarządu dla zwolnienia się spod odpowiedzialności musi zatem nie tylko wykazać, że gdyby na czas złożono wniosek o ogłoszenie upadłości to wierzyciel i tak nie zostałby zaspokojony. Koniecznym jest wykazanie również, że wniosek o ogłoszenie upadłości w stosownym czasie nie został zgłoszony w okolicznościach zwalniających go winy za zaniechanie jego realizacji.

Zarazem nie sposób tracić z pola widzenia, że gdyby wniosek o ogłoszenie upadłości został zgłoszony w momencie powstania jego przesłanek, to przedmiotowa wierzytelność powódki mogłaby w ogóle nie powstać, gdyż posiadając wiedzę o niewypłacalności spółki zarządzanej przez pozwanych powódka nie współpracowałby z nią. Jedynie w wypadku, gdyby wniosek o ogłoszenie upadłości został zgłoszony w terminie, a mimo to powódka zdecydowałby się na zawarcie kontraktu ze spółką celowe byłoby badanie, w jakim zakresie zostałby zaspokojony w postępowaniu upadłościowym.

Zatem czynienie oczekiwanych ustaleń w realiach rozpoznawanej sprawy było zbędne, skoro objęta pozwem wierzytelność powstała po wystąpieniu przesłanek ogłoszenia upadłości.

Skoro zatem strona pozwana nie zmierzała do wykazania okoliczności wyłączających winę w braku zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości – zarzut, że w wyniku tego powódka nie poniosła szkody – nie był wystarczający do oddalenia żądania pozwu, albowiem wbrew ciężarom wynikającym z art. 6. k.c. nie został należycie wykazany.

Z tych samych względów uznać należało, że wniosek o uzupełnienie dowodu z opinii biegłego - w celu ustalenia czy, i w jakim stopniu, powódka zostałaby zaspokojona w razie zgłoszenia w terminie wniosku o ogłoszenie upadłości – jako, że nie połączony z dowodami mającymi wykazać brak winy pozwanych w zgłoszeniu tego wniosku w terminie, należało pominąć jako niecelowy i zmierzający do przedłużenia postępowania (art. 235[2]. § 1. 5. k.p.c.).

W ocenie Sądu Okręgowego pozwani nie zgłosili wniosku o ogłoszenie upadłości w terminie. Zarządzana przez nich spółka dalej zaciągała zobowiązania, w tym wobec powódki. Działaniem takim doprowadzili w sposób zawiniony do powstania szkody wynikającej z niemożności zaspokojenia spornej wierzytelności. Zarazem szkoda wierzyciela dotyczy całej wierzytelności, niezależnie od tego, czy i w jakim stopniu byłaby ona zaspokojona w postępowaniu upadłościowym. Dzieje się przy tym tak dlatego, że w przypadku złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości we właściwym czasie, do jej powstania w ogóle by nie doszło.

Od należności głównej Sąd I instancji zasądził odsetki ustawowe od daty wymagalności, na podstawie art. 481. § 1. k.c. w zw. z art. 455 k.c.

Pozwany M. W. został wezwany do zapłaty pismem z dnia 19 kwietnia 2021r., formułującymi 7 dniowy termin do zapłaty, doręczonym w dniu 26 kwietnia 2021r.

Pozwany T. W. nie odebrał wezwania do zapłaty, które wysłano na nieaktualny adres. Z tej racji pozostawał termin wymagalności spornego roszczenia nastał z chwilą wniesienia pozwu – tj. w dniu 7 czerwca 2021r.

Z tej racji roszczenie odsetkowe w ramach solidarnej odpowiedzialności pozwanych pozostawało należne za okres od 7 czerwca 2021r. W pozostałym zakresie zadanie pozwu względem T. W. zostało oddalone. Natomiast zasądzono dodatkowo odsetki od M. W. za okres od 5 maja 2021r. do 6 czerwca 2021r.

O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98. § 1. i 3. k.p.c., zaś wysokość wynagrodzenia pełnomocnika powoda ustalona na podstawie § 2 pkt 6. rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Na zasądzoną kwotę 13.999,00 zł złożyły się opłata od pozwu 8.582,00 zł, opłata od pełnomocnictwa 17,00 zł, wynagrodzenie pełnomocnika 5.400,00 zł.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Ryszard Michalak
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Częstochowie
Osoba, która wytworzyła informację:  Sędzia delegowany Paweł Betlejewski
Data wytworzenia informacji: